Nie wiem, dlaczego fiordy patagońskie i po angielsku, i po hiszpańsku nazywają się sound (seno). Ale miało być sound w tytule, to dałam, bo podoba mi się ta nazwa. Czy tak wtedy było tam ciekawie, to nie jestem pewna. To teren bardzo nieprzyjazny, nawet teraz bezludny, bez dróg, tylko gdzieniegdzie jakas estancja, na której hoduje sie owce. No i te silne wiatry. Rejs kutrem po tym fiordzie, do lodowców, to niezwykłe przezycie. Pozdrawiam
M. |
Chile
 Last Hope Sound (16) emka
(1141) |